W kajaku i na rowerze 2018

W kajaku i na rowerze 2018
Już ..za nami…
Pierwsze cztery dni poświęciliśmy na przepłynięcie rzeki Pisy.
W kajakach był z nami cały dobytek: namioty, śpiwory, karimaty, mini kuchnia i garderoba.
Pogoda do-Pisa-ła !
A grupa dzielnie wiosłowała, na dzikich odludnych miejscach w cieniu drzew robiliśmy przystanki na kawę gotowaną na przenośnych kuchenkach, a wieczorem rozbijaliśmy obóz po to aby zrobić obiadokolację i przespać się do rana.
Rano śniadanko i pakowanie do kajaków naszych rzeczy. Pływaliśmy w różnych etapach łącznie przepłynęliśmy nieco ponad 80 km w 4 etapach.
 
Pisa to prawy dopływ Narwi, leży w dorzeczu Wisły. Jest drogą wodną łączącą Wielkie Jeziora Mazurskie z Narwią. Długość całkowita rzeki wynosi ok. 80 km.

Pisa wypływa z jeziora Roś w Piszu , przemierza wschodnią część Puszczy Piskiej oraz Równinę Kurpiowską i jako prawy dopływ wpada do Narwi na wysokości Nowogrodu.
Pisa to jedyna rzeka w tej części Europy, która płynie od początku do końca w kierunku południowym.
 
Kolejny etap to trasa rowerowa wokół Jezior Śniardwy i Mamry, która łącznie liczyła około 230 km.


W pierwszy dzień trasa z Piszu przez Śluzę Karwik, Nowe Guty, Jezioro Śniardwy- Cierzpięty, Kanał Kula - nocleg w Bogaczewie nad Jeziorem Niegocin.
 
Z Bogaczewa ruszyliśmy przez Wilkasy ,Giżycko gdzie zwiedzaliśmy Twierdzę Boyen , a dalej Kruklanki, Pozezdrze gdzie zobaczyliśmy  bunkier Himlera.
Nocleg w uroczej agroturystyce Stręgielku.
Ze Stręgielka ruszyliśmy do   Węgorzewa przez Kanał Mazurski. Zwiedziliśmy  Śluzę Leśniewo i Mamerki bunkry naczelnego dowództwa wermachtu nad Jeziorem Mamry, a wieczorem dotarliśmy na nocleg w Giżycku.
Z Giżycka przez Wilkasy dotarliśmy do Mikołajek następnie promem w Wierzbie przez Jezioro Bełdany i dalej już w kierunku Jezioro Roś na nocleg w Piszu który był centralnym naszym ośrodkiem wypadowym.
W Piszu spędziliśmy kilka uroczych chwil na naszymi kolegami z Bielska-Białej.
W sobotę zafundowaliśmy sobie wycieczkę katamaranem po jeziorze Roś.
 
Grupa wspaniała, punktualna, zgrana, optymistyczna.
W pierwszej części wspólnie pokonaliśmy niewygody braku cywilizacji, za co przyroda wynagrodziła nas pogodą i krajobrazami.
W drugiej części każdy z nas na rowerze przemierzał mazurskie trasy, a wieczorem zasypiał w czystej pościeli w pokojach z łazienkami i pysznym śniadankiem.
 

Za rok w 2019 planujemy spływ rzeką Narwią w okolicach Narwiańskiego Parku Narodowego gdzie rzeka płynie siecią rozgałęziających i łączących się koryt , a następnie wschodnie szlaki Greenvelo. 

powrót