Zima w pełni

Styczniowe mrozy -20 -30 stopni to czas na hartowanie.....a i kąpiel w górskim potoku.
Dziękujemy za gościnę Morsom Ziemi Cieszyńskiej - Morsy Brenna :-)
Hartowanie w potocznym znaczeniu, to przyzwyczajanie organizmu do chłodu i zimna.
CZYM I JAK HARTOWAĆ?

Powietrze, słońce i woda – to naturalne elementy przyrody z dawien dawna wykorzystywane jako środki hartujące organizm, wzmagające jego sprawność, odporność i zdrowie. Czynniki te, umiejętnie stosowane i połączone 
z ruchem oddalają starzenie się organizmu – przedłużają młodość.Ogólnie biorąc najprostszym sposobem hartowania się jest systematyczny ruch na świeżym powietrzu.
 Morsowanie to po pierwsze zdrowie.
Cytując lekarzy, kąpiele morsowe można porównać do nowoczesnej, coraz częściej stosowanej (np. w leczeniu stwardnienia rozsianego) krioterapii. Intensywna rozgrzewka, a następnie zanurzenie na kilka minut w lodowatej wodze to bardzo silny bodziec termiczny, w wyniku którego dochodzi do skurczu powierzchniowych naczyń krwionośnych. Krew wycofuje się do naczyń położonych głębiej, poprawiając krążenie w wewnętrznych narządach i tkankach organizmu. Po wyjściu z wody i ponownej rozgrzewce dochodzi do reakcji odwrotnej
– silnego ukrwienia skóry (staje się zaczerwieniona), stawów skokowych i kolanowych, kończyn górnych.
 
W ten sposób poprawia się ich odżywienie i regeneracja. Zimowe kąpiele działają więc silnie bodźcowo wzmacniając odporność organizmu na chłód i wirusy.
Poprzez regularny kontakt z zimną wodą wykształca się odporność na niskie temperatury.
Po pierwsze mors nie trzęsie się z zimna – prawdopodobnie dlatego, że mechanizmy termoregulacji nie reagują na zmiany temperatury na powierzchni ciała, ale w jego głębi.
Po drugie do skóry zaczyna dopływać mniej krwi, przez co krew się nie oziębia. 
Regularne zimne kąpiele obniżają poziom insuliny we krwi (co jest dobre dla serca), poprawiają działanie układu odpornościowego.
Ludzie morsy zapadają na choroby górnych dróg oddechowych 40% rzadziej niż inni.
 
Po wejściu do wody wydziela się między innymi hormon beta endorfiny. Działa na zasadzie morfiny, powoduje zmniejszenie bólu. Endorfiny są „hormonem szczęścia”. Wywołują błogostan, działają jak narkotyk. Zauważyłem też, że znikają dolegliwości związane ze zwyrodnieniami stawów i chorobami reumatycznymi. Po wyjściu z wody zakres ruchu stawów mocno się zwiększa. Taki stan utrzymuje się przez kilka godzin.

 

 

powrót