11.12.2016 Kraków

Niedzielny wypad  rowerowy z Tyńca do Krakowa.
Z Tyńca pojechaliśmy wzdłuż wałów wiślanych, po prawej stronie biegu rzeki, piękna drogą rowerową ( tylko na początku zmyliły nas ślady i zachaszczowaliśmy kilkaset metrów).
 
W Krakowie byliśmy na dziedzińcu zamku, weszliśmy zobaczyć  ostatnią salę krypt z prochami Piłsudzkiego i Kaczyńskich. Udało nam się wejść do Katedry na Wawelu, a później pojechaliśmy zobaczyć świąteczny Rynek Krakowa.

Powrót już w deszczu ale za to po asfalcie i 40 km nam się nakręciło :-)

powrót