Krawców Wierch 2014

Krawców Wierch to szczyt w Beskidzie Żywieckim, na którym w 1976 roku został wybudowana bacówka aby wzbogacić bazę turystyczną regionu. Ta właśnie bacówka była celem styczniowej wyprawy Beskidzkiego Towarzystwa Cyklistów. A zaczęło się tak.

9:45 Jola, Beata, Dominik, Józiu i Bartek pociągiem relacji Bielsko-Biała – Rajcza udają się ku przygodzie, pogoda dopisuje, w końcu zrobiło się zimno i z nieba nieśmiało prószy śnieg.
 Podróż przebiega spokojnie w miłej atmosferze zbliżaliśmy się do celu , kiedy na stacji w Ciścu do pociągu wtargnęła banda przebierańców robiąc dookoła siebie szum i zamieszanie.                                       Tego nam było trzeba. Szybka zmiana planów i wysiadamy w Milówce bo nie można było przegapić barwnego korowodu grup obrzędowych. Cała masa przebierańców a wśród nich diabły, diabełki, kominiarze, rącze konie, niedźwiedzie, młode pary, żołnierze, żydzi, policjanci , księża i mnóstwo sznurkarzy .
Kiedy ta kolorowa masa przebierańców poszła w kierunku domu strażaka my udaliśmy się do Glinki     i tam żółtym szlakiem dotarliśmy do celu. W bacówce czekali już Jola , Mieciu i Andrzej.   
Wieczorną porą rozpaliliśmy w kominku i przy trzasku ognia przeszliśmy do przewidzianej prezentacji masek. Maski były niepowtarzalne bo ręcznie malowane i zależne całkowicie od pomysłu malującego. Co z tego wyszło i jak wyglądały nasze twarze po przywdzianiu takiej maski można podziwiać na zdjęciach poniżej.                 
Dzień drugi powitał nas wspaniałą pogodą. Widok zza okna schroniska  zapierał dech w piersiach. Jeszcze ostatnie wspólne fotki w tym urokliwym zakątku i powracamy do Glinki i dalej do Bielska po drodze z przystankiem w Milówce w naszej ulubionej karczmie.

powrót