Bieg Niepodległościowy

 Tradycją stały się już organizowane w całej Polsce biegi z okazji Święta Niepodległości. Również my jako sekcja biegowa BTC od zeszłego roku bierzemy w nich aktywny udział. W naszym regionie od lat organizatorami takiego biegu są Oświęcimski Klub Biegacza „Zadyszka”, oraz Towarzystwo Salezjańskie. Do gmachu szkoły Towarzystwa Salezjańskiego współorganizatora biegu, zjechaliśmy się w poniedziałkowe popołudnie 11 listopada wyjątkowo liczną grupą. Poza Kingą biegającą z nami już od pewnego czasu, miło było powitać w naszym gronie Zbyszka, o którym wiedzieliśmy ze również biega. Grupę naszą jednak zdominowały „Klany rodzinne” Joli z Karolem i Kubą,oraz Jurka z Maćkiem i Wojtkiem. Ci ostatni już od początku wzbudzali spore zainteresowanie malując twarze w całości niczym prawdziwi wojownicy. Start do biegu odbył się w tym roku z Oświęcimskiego rynku, a dalej trasa wiodła już tradycyjnie, jak co roku malowniczymi bulwarami Soły. Nie najlepsza pogoda sprawiła ze spacerowiczów zwykle kibicujących biegaczom nie było zbyt wielu, tym bardziej słowa uznania kierujemy do Grześka, który dzielnie nam kibicował i pstrykał zdjęcia, niestety jak się później okazało nie najlepszej jakości, być może z powodu tremy. Najwyższą klasę w tym biegu pokazali Karol i Kinga biegnąc od początku bardzo dobrym mocnym tempem i w rezultacie byli z nas najszybsi. Również Zbyszek dając się okiełznać regulaminowi pobiegł bardzo szybko i mimo filozoficznej natury w dobrym kierunku. Wojtek i Maciek jak na prawdziwych wojowników przystało dzielnie walczyli na całej trasie i Jurek musiał się pogodzić z faktem ze młodość zwycięża. Jola jak zwykle pobiegła świetnie.Mietek z Kubą trochę jakby lightowo, ale w strefie medalowej. Po biegu gorąca herbata i pyszny bigos salezjański.Na koniec dekoracja i losowanie nagród, a ze szczęście sprzyja najlepszym to tym razem w losowaniu uśmiechnęło się do Karola. Na koniec organizatorzy uhonorowali Jurka markowym tortem dla najstarszego uczestnika biegu.
 Bieg w Oświecimiu kończy okres startów w zawodach i był ostatnim zaplanowanym w tym roku w naszym planie biegowym. Cytując Zbyszka przenosimy rywalizacje do gier planszowych. Nie zapomnimy jednak o bieganiu, bo sezon biegowy trwa cały rok.


 

powrót