Opole 2013

ROWEROWE POGADUCHY
Z Prezes Beskidzkiego Towarzystwa Cyklistów Panią Jolantą Koźmin rozmawia Sławomir Szota opolski "oficer rowerowy"
 
Dziękuję osobom, które poświęciły mi czas wspominając dawne czasy Opola i jego okolic.
 
Szukałam historii tych ziem, trochę czarnej …i białej trochę też.
 
Poznałam dzięki tym opowiadaniom historię: zamku i książąt opolskich, wyspy Bolko, kanałów i śluz na Odrze, przemysłu cementowego, 300- letnią historię lipy przy Złotej Koronie, tajemnicze kamienie na wyspie Bolko, byłam na wieży ratuszowej…
 
Odwiedziłam Łambinowice - Stalag - czyli obóz jeniecki dla szeregowców i podoficerów wziętych do niewoli podczas prowadzonych działań wojennych. Ten swą historią sięga XIX wieku, kiedy to władze pruskie zorganizowały tu miejsce przetrzymywania jeńców francuskich pojmanych podczas prowadzonej wówczas wojny. Potem w czasie I wojny światowej przeszło przez niego ok. 90 000 żołnierzy różnych narodowości. Od 3 września 1939 roku wojska Wehrmachtu rozpoczęły przewożenie tutaj polskich jeńców, głównie pojmanych w bitwie pod Bzurą a od czerwca 1941 roku do obozu zaczęli trafiać również jeńcy radzieccy. Szacunkowe dane określają,
że podczas II wojny światowej przez ten obóz przeszło ok. 300 000 żołnierzy, a śmierć poniosło od 40 do 100 tysięcy. Po zakończeniu działań wojennych od października 1947 roku funkcjonował tu obóz pracy dla wysiedlonej ludności niemieckiej. Polacy mszcząc się za zbrodnie dokonane przez hitlerowców osadzali tu ludność pochodzenia niemieckiego, która po wojnie została na terenach Polski. Na skutek ciężkich warunków śmierć poniosło ok. 1,5 tys. ludzi (http://latawce.netstrefa.pl/obozlambinowice.htm)
 
Na rowerku dotarłam też do  Niemodlina, Kamienia Śląskiego, Jemielnicy- pocysterski kościół.
W Opolu polecam Muzeum Śląska Opolskiego wraz ze zwiedzaniem  „kamienicy”.
 
Podczas ulewy zatrzymałam się przy Cementownia "Odra" S.A. To najstarsza czynna cementownia w Polsce.
Istnieje już ponad 100 lat.
 Dzwięki muzyki i zapach potraw zatrzymał mnie na  „dniach otwartych cementowni”!
 Zwiedzajac opolszczyznę codziennie zajadałam tradycyjną potrawę: kluski śląskie z modrą kapustą i roladą śląską :-)
Codziennie w innym miejscu, na swój lokalny sposób przyrządzaną. Palce lizać!
Jola

powrót