Odra 2012

 W upalny niedzielny poranek pierwszego lipca 2012 roku spod ratusza w Bielsku -Białej wyruszyła grupa śmiałków sekcji sportowej BTC, w ramach 2-wu tygodniowego rajdu rowerowego „Odra 2012”. Na starcie stawili się ; Jerzy Płaczek – „guru” wyprawy, Józef Lekki –pierwszy zastępca, Sławomir Gromczak – drugi zastępca, Jerzy Tomiczek, Józef Byrski, Marek Danielkiewicz, małżeństwo Ryszard i Zofia Kostanowicz oraz Vaclav Piekielko – Naczelny Kronikarz Wyprawy.

Pierwszy etap wyprawy liczył niespełna 80 km i zakończył się noclegiem na znanym i lubianym przez członków BTC autocampie Lucina. Po drodze zwiedziliśmy Trzyniec oraz piękny drewniany kościółek w Gutach.
 
W drugim dniu wyprawy  do wyprawy dołączył kol.Tomasz Płaczek, z którym zwiedziliśmy Frydek–Mistek –Śtramberk – Novy Jićin – Odry – Vitkov oraz Podhradi nad rzeką Moravica, nad którą mieliśmy drugi nocleg.

Trzeci dzień wyprawy obejmował zwiedzanie miejscowości Krużberk, Leskovec n/d Moravici, Bruntal, Svetla Hora, Kralova Studenka, Ludvikov pod Pradiedem (1491.m.n.p.m) oraz przeł.Owczarz, na której dopadła nas burza i zmusiła do rozbicia obozowiska.

Czwarty dzień wyprawy to dzień pożegnań i powrotów. Po burzliwej nocy w „Chacie u Mirka” pożegnaliśmy piękny i gościnny Kraj Moravsko – Sleski i wjechaliśmy w nową krainą geograficzną zwaną Hruby Jesseni,k w której to Ja naczelny kronikarz wyprawy pożegnawszy się z drużyną wróciłem do Bielska - Białej, natomiast reszta wyprawy pojechała dalej trasą : Lipova – Łaźnie – Branna – Stare Mesto z pięknym ale i trudnym podjazdem do granicy polskiej do Starej Morawy, gdzie zatrzymała się na nocleg w pensjonacie „Czeremcha”.

Piąty dzień wyprawy obfitował w liczne atrakcje typu : zwiedzanie jaskini Niedzwiedziej w Kletnie, pomyłkowy wjazd pod schronisko na Śnieżniku!?!, czy wyscigi na tzw.drodze Goerniga,a kończył na przepięknym noclegu na polu namiotowym w Lasówce.

Dzień szósty wyprawy to zwiedzanie takich miejscowości po naszej części granicy : Zieleniec – Lewin Kłodzki – Kudowa Zdrój – Czermna – Karłów – Wambierzyce, po czym wyprawa ponownie wjechała w Republikę Czeską, gdzie podziwialiśmy takie miasta jak : Broumov i Mezimesti, by na koniec dnia po ponownym wjeździe do ukochanej ojczyzny i zwiedzeniu Mieroszowa,Krzeszowa i Chełmska Śląskiego, znaleść nocleg w Lubawce u Pana Leśniczego, wielkiego miłośnika rowerowego. Tam dopadła nas wielka burza… i  jak się miało wkrótce okazać nie ostatnia!

Dzień siódmy to etap górski o którym każdy lub prawie każdy z uczestników wolałby jak najszybciej zapomnieć! Obejmował trasę z Lubawki na przeł.Kowarską – Kowary – Karpacz (ze zwiedzaniem świątyni Vang) – Podgórzyn do Szklarskiej Poręby na nocleg + burza.

Dzień ósmy wyprawy rozpoczął się od ’”zakrętu śmierci”  na drodze Szklarska Poręba –Świeradów Zdrój. W miejscowości Sucha uczestnicy wyprawy zwiedzali tajemniczy zamek Czocha, skąd następnie udali się  do Zgorzelca, gdzie przekroczywszy Nysę po moście J.Piłsudskiego, wjechali na niemiecki szlak rowerowy Oder-Neibe-Radweg czyli po naszemu Odra-Nysa-Uznam, a nocowali w miejscowości Skerbersdorf.

W dniu dziewiątym wyprawy uczestnicy mieli do pokonania trasę wśród grobli i stawów : Skerbersdorf – Bad Muskau – Forst – Guben –Gubin. W Gubinie kol.Rysiek zorganizował niezapomniany nocleg w kościele garnizonowym!!!

Dzień dziesiąty to dla uczestników wyprawy szczególny dzień, bo oprócz przejechania trasy : Gubin – Guben – Furstenberg – Frankfurt – Lebus – Kustrlin – Kietz –Kostrzyn – Kienitz. Na „dywanik” do kier .wyprawy Jerzego Płaczka trafiło kilku uczestników z którymi odbył ” męską rozmowę” , która bynajmniej nie była dla nikogo przyjemna…

Dzień jedenasty upłynął uczestnikom na zwiedzaniu z „rowera” miejscowości : Kientiz – Stohe(a) – Schwedt –Gartz – Mescherin . Wieczorem w obozowisku odbyło się pasowanie na prawdziwego turystę rowerowego, który przekroczył pierwsze 1000 km. Mistrzem ceremoni był Jerzy Płaczek a „chrztu” dostąpili m.in. Rysiek i Zosia Kostanowicz.

Dzień dwunasty jak poprzedni minął uczestnikom wyprawy na rozkosznej jeździe super przygotowanymi  niemieckimi drogami rowerowymi wśród miejscowości : Mescherin – Tantow – Penkun – Locknitz – Plowen – Blankenssee – Hintesee – Ludwigshof – Rieth – Whrsin –Belin na  nocleg ze znowu burzą…
W trzynastym dniu wyprawy trasa wyprawy Odra 2012 wiodła z Belin przez Bugewitz – Anklam – Lidnow – Zechrin – Karinin – wyspę Uznam do Świnoujścia, skąd do domu pociągiem wrócili koledzy Tomasz Płaczek, Sławek Gromczak i Jerzy Tomiczek. Reszta drużyny udała się na nocleg do Międzyzdrojów.

W przedostatnim i ostatnim dniu wyprawy koledzy : Jerzy Płaczek oraz Józefowie Lekki i Byrski, pożegnawszy się z Ryśkiem i Zosią Kostanowicz, udali się przez wyspe Wolin do Świnoujścia na pociąg do domu, a małżenstwo „Rysków” czując niedosyt trasy i wrażeń, pojechałi dalej do Kołobrzegu.
Cała trasa wyprawy "Odra 2012" liczyła 1400 km…

powrót